April 16, 2012

DONOVALY 28.01- 5.02

A P R I L  1 6,  2 0 1 2

zimowe wspomnienia.
 do oglądania polecam puścić sobie Grechutę, który towarzyszył nam podczas każdego wspólnego, misternie przygotowanego (gorzej z posprzątaniem po nim) posiłku. 
na dobry start - jedna z najwyśmienitszych

pierwszy przystanek w doborowym miejscu
 baran już zniewyraźniała
 zdjęcie w lustrze zawsze spoko
 pierwsze ekscytacje domkiem...
 ...i zawartością walizek
 nartostart !
 szalone wyrazy twarzy marty i szymona. urocza pamiątka.
 górskie powietrze wspaniale wpływało na urodę sandry

bajeczna pogoda i śniegu po uszy. w następstwie pewnych okoliczności wyjazd przedłużył nam się o jeden nocleg i wywieźli nas w troszkę innej formie niż to planowaliśmy, było okrutnie zimno, a straty materialne podsumowując całe 8 dni - ogromne. mimo to, a raczej dzięki temu wyjazd był cudowny i na pewno godny powtórzenia.

pozdrowienia i buziaki dla berni, barta, szymona, ostrego, barana, Parku Snow Donovaly, całej Słowacji i Grechuty !

5 comments:

  1. mam ochotę na Coronę!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. W Polsce jest jakoś korona chyba...

      Delete
    2. korona może i tak ale klimacik tylko w Dono.

      Delete
  2. Podobno wróciłem bez iPhone, bez jednego kijka i z samochodem na lawecie, ale i tak było tak że lepiej się nie dało.

    ReplyDelete
  3. tym razem oglądałam z sałndtrakiem :) Piękni jesteście wszyscy. to takie moje przemyślenie główne w sumie :D

    ReplyDelete

your comments inspire me. thank you for stopping by.