May 04, 2012

almost happy


no. to dziś. dziś się zaczęło. o 9 rano zrobiliśmy pierwszy krok z wielu tych, które mają nas doprowadzić na szczyt naszych marzeń. żegnaj maturo z polskiego. mam nadzieję, że nie spotkamy się w sierpniu. miałam cię dzisiaj dosyć po godzinie. było lepiej niż myślałam, ale jednocześnie teraz ogarnęły mnie strach i niepewność, jakich się nie spodziewałam. nie wiem jak przeżyję te dwa miesiące. dzień 29 czerwca jeszcze NIGDY nie był przeze mnie tak wyczekiwany. deszcz, który padał dzisiaj po wszystkim, był cudowny. taki symboliczny, oczyszczający. nikt po tym całym egzaminowym stresie nie przejmował się brakiem parasola. był mi ten deszcz zdecydowanie potrzebny. wspaniały piątek, a zarazem ciężki, jest mi właściwie trudno cokolwiek z siebie wyrzucić. życzę wam powodzenia na dni następne. nie dziękujcie.

do posłuchania rano, przed maturą: good feeling

do posłuchania po południu, po maturze: cisza i wiatr

3 comments:

  1. nawet nie wiesz jak mi się miło zrobiło jak przeczytałam Twój komentarz. Również życzę powodzenia. Mnie jeszcze czekaj polski rozszerzony :)) i kilka ważnych przedmiotów. :))


    loopok.blogspot.com

    ReplyDelete

your comments inspire me. thank you for stopping by.