May 20, 2012

ciao bella

M A Y   2 0,  2 0 1 2

dzisiaj witamy się po włosku, bo już w czwartek, martasrarta razem z szymonem i dwójką przyjaciół leci eksplorować mediolan! czasu coraz mniej, a ja nie jestem spakowana nawet w najmniejszym stopniu. ostatnie dni mimo, że miały być spokojne i poukładane (matury napisane, nic, tylko leżeć i być szczęśliwym) jednak dookoła co minutę pada jakiś nowy pomysł i nie wiadomo już czego się łapać. pogoda panująca za oknem nie ułatwia siedzenia przy biurku, planowania i uczenia się na wtorek prezentacji z polskiego. chciałoby się leżeć, opalać się czytać te tony książek, które gromadziłam przez ostatnie pół roku, do każdej przyklejając wyimaginowaną karteczkę z napisem "do przeczytania po maturze". generalnie rzecz biorąc mam ochotę robić wszystko, bo do zrobienia mam same przyjemne rzeczy. pakowanie, zakupy na wyjazd, wspomniane już czytanie i poszukiwanie w sieci ciekawych informacji na temat miejsca, w które lecimy. zapomniałam o najważniejszym: dogłębne zastanawianie na co by tu wydać pieniądze w strefie bezcłowej na lotnisku. muszę sobie koniecznie znaleźć ciekawe perfumy.

powiem wam, że świat dookoła, nie zachęca jakoś porażająco do zwiedzania mediolanu. dużo ludzi wokół twierdzi, że jest to raczej miasto ciekawe tylko pod względem mody i butików, ale no nie wiem, zawsze mi się wydawało, że na pewno jest to miejsce, w które warto się wybrać. sama nazwa 'mediolan' jest chyba znana każdemu z nas. natomiast po przeszukaniu księgarni i empiku nie natknęłam się na ani jeden przewodnik po mediolanie, ani nawet plan miasta. nic. zero. wszystke większe miasta polski, wenecje, budapeszty, pragi itp.- tego jest masa, ale o mediolanie ani widu, ani słychu. być może jest to spowodowane tym, że żyję w małym mieście i nie mam zbyt dużego pola do popisu, jeśli chodzi o księgarnie, a może to jakaś nisza na rynku? jeśli tak, to po powrocie do polski wydajemy nasz przewodnik. nasza własną interpretację mediolanu.



O F F T O P 

obiecałam jakiś czas temu wrzucić kilka propozycji prezentów na zbliżający się (to już w najbliższą sobotę) dzień matki. przepraszam, że robie to dopiero teraz, ale to całe urwanie głowy spycha pewne sprawy na dalszy plan. podrzucam kilka linków z obiecanymi propozycjami i pomysłami. może uda wam się coś wykorzystać, bądź też coś was zainspiruje. sprawdźcie.

przepiśnik- idealny dla mamy zakochanej w gotowaniu| kapcie- dla mamy marynarskiej| fartuszek- żeby mama upiekła pyszne ciasteczka| rękawiczki- bo pomocna dłoń mamy jest najważniejsza| podkładki- serduszkowe, żeby nie zniszczyć ukochanego stolika| i love you- piosenki dla mamy muzykalnej| kobiety dyktatorów- dla mamy oczytanej| girlanda- na dniomatkowe garden party| charms- dla mamy eleganckiej| balsam- dla mamy każdej, która lubi smarowidła| roverlover- a TO dla martysrarty. 

No comments:

Post a Comment

your comments inspire me. thank you for stopping by.