November 15, 2012

bad mood













jem płatki z mlekiem i piję kawę. kawę za kawą. dzisiaj jest jeden z tych dni, kiedy nic mi się nie chce i nic nie robię tak jak powinnam. zamierzam się wybrać na zimowe zakupy. w końcu swetrów i skarpet nigdy za wiele. zamierzam się też zabrać do czytania tej książki, pierwsza część mnie trochę zawiodła, zobaczymy, czy kolejna uratuje moje zdanie o całości. myślałam też o nauce robienia na drutach. nie, wcale nie mam za wiele czasu, ale kiedy człowiek chce uniknąć nauki, to w głowie samoistnie pojawia się tona ciekawych zajęć. przypuszczam, że znacie to z autopsji. w ogóle czym się różni robienie na drutach od szydełkowania? może niczym? od jutra się za to zabieram. jeśli ma ktoś dla mnie ciekawe wskazówki, które pomogą mi przejść przez pierwsze kroki, to chętnie posłucham. nie wiem kompletnie od czego zacząć. ratunku.

1 comment:

  1. I never read any of those "Fifty Shades" books. They sound really intense and interesting though. And you can never have enough winter sweaters and socks ;)
    xo TJ

    ReplyDelete

your comments inspire me. thank you for stopping by.