December 05, 2012

two weeks ago



w moim pokoju środek nocy, a tymczasem około dwa tygodnie temu, a dokładnie 23 listopada odbył się w łodzi koncert ubóstwianego przeze mnie zespołu MUSE. było tak cudownie, wspaniale i genialnie, że do teraz jestem zachwycona. moja miłość do ich muzyki została na nowo rozpalona. jeżeli czyta to ktoś, komu nic nie mówią słowa muse, matthew bellamy, starlight, unintended, knights of cydonia, save me lub madness (i oczywiście wiele, wiele innych), to radzę się nawrócić na właściwą drogę. daję wam na to czas. nie będę pisała na ten temat nic więcej, to trzeba 'zrozumieć na własnych uszach'.

btw. był to moja pierwsza wizyta w tym mieście i właściwie myślę, że jeśli nie będę miała kiedyś konkretnej potrzeby, to ostatnia. łódź zdecydowanie nie podbiła mojego serca. są w niej moim zdaniem dwa miejsca, które warto odwiedzić. pierwszym, a za razem priorytetowym jest sklep pantuniestal.com, który ma świetną lokalizację, a po przekroczeniu progu rzuca na kolana swoim wystrojem, który jest tak idealny, że aż idealny. przy okazji chce się kupić dosłownie wszystko. ja sama chętnie ugościłabym większość ich towarów w swojej szafie i mieszkaniu, z naciskiem na to krzesło

drugim i z całą pewnością mniej szałowym miejscem jest manufaktura, czyli przepiękne miejsce, które ogólnie rzecz biorąc jest galerią handlową, której towarzyszą przeróżne restauracje, kawiarnie itp. jednak wyróżnia się z tłumu tym, że powstała w budynkach, które niegdyś były fabryką włókienniczą, co nadaje jej oryginalności. warto pospacerować i zobaczyć, bo jak już wcześniej wspomniałam, jest przepiękna. reszta łodzi, którą miałam okazję widzieć podczas całego dwudniowego pobytu składała się w większości z obskurnych, szarych, rozpadających się budynków z odpadającym tynkiem. czasami ma to swój urok, ale chyba nie tym razem. zdaję sobie sprawę, że dwa, czy trzy dni, to za mało, żeby poznać całe miasto, jednak jest to odpowiedni czas na odebranie pierwszego wrażenia i wstępne wyrobienie sobie zdania, które w tym przypadku nie powala swoją wspaniałością. koniec tego dobrego.

dobranoc dla mnie i dzień dobry dla was.

8 comments:

  1. Cześć, Marta! :D
    Przyszłam przez komentarz, który zostawiłaś u mnie i przejrzałam całego bloga. Kocham Twoje zdjęcia i sposób pisania o prostych rzeczach. :) Możesz być pewna, że będę częściej.

    + Błagam, zlikwiduj weryfikacje obrazkową :(

    ReplyDelete
  2. zazdroszczę tego koncertu! pierwsze zdjęcie świetne :)

    ReplyDelete
  3. Weryfikacja obrazkowa jest dosyć męcząca dla komentujących :) Kiedy muszą jeszcze odczytywać te durne słowa i liczby, zanim wstawią komentarz. To zniechęca. :)

    http://hafija-background.blogspot.com/2012/05/jak-wyaczyc-weryfikacje-obrazkowa-w.html

    ReplyDelete
  4. great wonderful blog checkout my blog at
    http://sa4me.blogspot.com/2012/12/facts-about-botswana.html
    feel free to leave a comment

    ReplyDelete
  5. oooo Manufaktura! Byłam tam :)

    ReplyDelete

your comments inspire me. thank you for stopping by.