February 26, 2013

new favourite place


read me in english

jak wam mija początek tygodnia? ja ciągle chodzę jakaś senna. kładę się codziennie dosyć wcześnie i staram się spać regularnie, jednak mimo to mogłabym spędzić pod kołdrą cały dzień i jeszcze dłużej.

wybraliśmy się ostatnio z sz. do miejsca, które polecało nam już kilka osób, a mianowicie do amerykańskiej knajpki 'casino diner'. dobrze, że poszliśmy tam pieszo, bo nie chcę się nawet zastanawiać nad tym ile kalorii i tłuszczu, wpakowaliśmy w nasze organizmy, jednak było warto. jedzenie było po prostu przepyszne. zresztą wydaje mi się, że zdjęcia mówią swoje. nigdy nie byłam miłośniczką burgerów, jednak ostatnio odwiedzając właśnie takie miejsca zaczynam się do nich przekonywać. mój był z grillowanym ananasem i bekonem i marzę o nim do teraz. nie jestem przekonana, czy takie marzenia odbiją się w przyszłości dobrze na mojej figurze. ogłaszam dietę. od dzisiaj!

6 comments:

  1. THat place looks amazing.

    ReplyDelete
  2. u mnie to samo, zero energii tylko bym spała!

    ReplyDelete
  3. Hi dear! :) Your blog is one of my favorites so I've nominated you for a Liebster Award. You don't have to do it, of course, but you may find my questions fun. :)

    xx

    ReplyDelete
  4. oh, i just love discovering her diners. although there is never very much for me to eat at most of them, they are so classic and full of comfort!

    lindsey louise

    hellomrrabbitblog.com

    ReplyDelete
  5. mmmm, co za pyszności :))

    ReplyDelete
  6. Jedno słowo: zgłodniałam! To oddaje moją reakcję na powyższe zdjęcia. Będę musiała spróbować zrobić takie cuda :)
    Pozdrawiam i zapraszam.

    ReplyDelete

your comments inspire me. thank you for stopping by.